Dziwisz się, dlaczego o znajomych z mniejszym doświadczeniem biją się agencje zatrudnienia, a do Ciebie nie zadzwonił jeszcze żaden headhunter? Być może popełniasz któryś z poniższych błędów…

Nie czekaj, aż Cię znajdą

Owszem, headhunterzy mają swoje sposoby, by dotrzeć do najlepszych kandydatów, ale najpierw muszą o nich wiedzieć. Nie zaszkodzi przemyślane CV i przekonujący list motywacyjny rozesłane do najlepszych agencji HR. Poza tym znajdź miejsca, w których branżowi rekruterzy mogą się o Tobie dowiedzieć. Być może istnieje fachowy blog, na który możesz pisać lub konferencja, gdzie możesz się zaprezentować? Jeśli nie, to pomyśl nad stworzeniem własnych platform eksperckich. Oczywiście nie trzeba dodawać, że obecność na LinkedIn i innych stronach branżowych, które chętnie odwiedzają rekruterzy, będzie dodatkowym plusem.

Nie rozmawiasz o szukaniu pracy?

Networking jako sposób szukania pracy przyjmuje się w Polsce powoli. Mówienie krewnym i znajomym o tym, że rozglądamy się za czymś nowym, długo kojarzyło się z „załatwianiem pracy po znajomości”. Tymczasem według badań, które przeprowadził w 2016 roku Lou Adler, autor książek Hire with Your Head i The Essential Guide for Hiring, 85 proc. stanowisk udaje się zapełnić dzięki szeroko pojętemu networkingowi. Jeśli więc znasz kogoś, kto zna kogoś, kto zna headhuntera, z którym chcesz nawiązać kontakt… to mu o tym powiedz!